u Aniołka Murzasichle
Autor: krzysiek72 (IP zapamiętane)
Data: 02 Mar 2010 - 22:38:30
W budynku nieład, hałas, smród i grzyb na ścianach. Popruta wykładzina podłogowa, porozdzierane i poprzecierane łóżka, stolik pomalowany zieloną farbą olejną cały w wyrytych napisach i rysunkach. Brudne ściany i grzyb w łazience. Dużo można na ten temat pisać.
A jak się nie podoba to wynocha. Jak stwierdził właściciel jak chcecie lepsze warunki to sobie pojedźcie do Zakopanego.
Weszliśmy do pokoju i zostawiliśmy bagaże. Zeszliśmy na obiadokolacje ( była godzina 18.00). Obiadokolacja była lekko mówiąc mało zjadliwa zwłaszcza, ze sztućce były mocno brudne, na łyżkach poprzysychane resztki jedzenia. Pokazałem je właścicielowi ale on wzruszył ramionami i po prostu mnie olał. To przelało czarę goryczy. Po kolacji poszliśmy szukać nowego lokum. Znaleźliśmy je po 30 minutach. Po powrocie zażądałem zwrotu zaliczki. po awanturze właściciel oddał nam ją ale odliczył nam 150 zł na sprzątanie pokoju mimo, ze nawet nie rozpakowywaliśmy bagaży. Zażądałem wystawienia faktury. Też bez skutku. Odmówił.
To co przeżylśmi zepsuło nam początek wakacji. Takiego traktowania dawno nie uświadczyłem. Póki co mocno przed nim ostrzegam. Jest wiele pięknych i fajnych noclegów w Muzasichlach ( o czym sam się przekonałem) ale kwatera u tego pana w pensjonacie u Aniołka do nich nie należy.
A jak się nie podoba to wynocha. Jak stwierdził właściciel jak chcecie lepsze warunki to sobie pojedźcie do Zakopanego.
Weszliśmy do pokoju i zostawiliśmy bagaże. Zeszliśmy na obiadokolacje ( była godzina 18.00). Obiadokolacja była lekko mówiąc mało zjadliwa zwłaszcza, ze sztućce były mocno brudne, na łyżkach poprzysychane resztki jedzenia. Pokazałem je właścicielowi ale on wzruszył ramionami i po prostu mnie olał. To przelało czarę goryczy. Po kolacji poszliśmy szukać nowego lokum. Znaleźliśmy je po 30 minutach. Po powrocie zażądałem zwrotu zaliczki. po awanturze właściciel oddał nam ją ale odliczył nam 150 zł na sprzątanie pokoju mimo, ze nawet nie rozpakowywaliśmy bagaży. Zażądałem wystawienia faktury. Też bez skutku. Odmówił.
To co przeżylśmi zepsuło nam początek wakacji. Takiego traktowania dawno nie uświadczyłem. Póki co mocno przed nim ostrzegam. Jest wiele pięknych i fajnych noclegów w Muzasichlach ( o czym sam się przekonałem) ale kwatera u tego pana w pensjonacie u Aniołka do nich nie należy.
Re: u Aniołka Murzasichle
Autor: zadowolona1 (IP zapamiętane)
Data: 02 Mar 2010 - 23:50:02
wyobraz sobie ze mielismy juz wstepnie zarezerwowany pokój u aniołka ale po przeczytaniu wszystkiego na e-forum zakopane odrazu zrezygnowałam,pojechalismy do bukowiny i tam było extra
Re: u Aniołka Murzasichle
Autor: marta 44 (IP zapamiętane)
Data: 06 Mar 2010 - 20:00:30
Murzasichle- beznadziejnie chyba jest wszędzie !!! My byliśmy w domku drewnianym na Budzowej -
O D R A D Z A M. kOSZTY 250 zł za dobę a warunki....nawet 25 zł to dużo na to.Dziury w obrusie, łózka porozwalane, pościel....mój pies ma lepszy koc...dziura w podłodze a na balkon nie wychodziłam bo podłoga zgnita....
O D R A D Z A M. kOSZTY 250 zł za dobę a warunki....nawet 25 zł to dużo na to.Dziury w obrusie, łózka porozwalane, pościel....mój pies ma lepszy koc...dziura w podłodze a na balkon nie wychodziłam bo podłoga zgnita....
